Przejdź do głównej zawartości

Posty

Jestem – opowiadanie paragrafowe o kryzysie osobowości

Jestem Autor: Beniamin Muszyński Wydawnictwo: Wydawnictwo Wielokrotnego Wyboru   Ocena 2/5   „Jestem” jest pierwszą książką Beniamina Muszyńskiego, która mi się nie podobała. Wydawała się pretensjonalna, co potwierdzi paragraf 200 i jego rozwinięcie, jeżeli mielibyście po tę pozycję sięgnąć. Możliwe, że to celowy zabieg, ale z pewnością mi nie podszedł, albo nie zrozumiałem jego celowości. Ale przejdźmy do spraw, które wyjaśnią moją ocenę. „Jestem” początkowo opowiada o kryzysie osobowości człowieka, który zapomniał, kim jest. Droga, w której poznaje siebie, to jego dialog z (prawdopodobnie) podświadomością i kilka nieco bezcelowych akcji. W trakcie przechodzimy przez narodziny, śmierć, konflikt… Ale wszystko to zupełnie bez polotu (i w sposób uwłaczający i nieprzyjemny). Oprócz tego nasz rozmówca (być może podświadomość), który nazwany jest tutaj Głosem, wydaje się, cóż, powtórzę się, pretensjonalny. I wydaje mi się, że jest to zachowanie zupełnie niepo...

Unearth - wykopywanie ruin za pomocą kości

Unearth Liczba graczy: 2-4 Czas gry: 20-50 minut Autorzy: Jason Harner, Matthew Ransom Wydawnictwo: Brotherwise Games (to samo, które wydało oryginalnie Boss Monster ) Ocena: 4/5   Co powiecie na grę planszową z ciekawą grafiką (coś à la low-poly), wymagającą planowania równolegle dwóch taktyk, i do tego z nutką hazardu? Jeżeli powiecie „tak”, to z pewnością będę mógł polecić wam Unearth . Niestety gra ma także jedną wadę – nie została wydana po polsku, jednak jest dostępna w polskich sklepach za całkiem przystępną cenę (nieco ponad 100 zł). Instrukcja (którą można przeczytać tutaj ) do gry napisana jest prostym językiem i w pełni tłumaczy wszystkie zasady, nie ma wątpliwości, co w grze się dzieje. W trakcie kilkunastu (a może już dwudziestu kilku) rozgrywek nie pojawiły się żadne pytania, na które nie można było szybko znaleźć odpowiedzi w FAQ. Same zasady są bardzo proste, co jest wręcz niewiarygodne, gdyż dają bardzo wiele możliwości. Dodatkowo karty ze ...

AER – symulator bycia kubistycznym ptakiem

AER: Memories of Old Czas, w którym przeszedłem grę: kilka godzin latania Studio: Forgotten Key   Ocena: 3/5   Zacznę od tego, że chciałbym wystawić AER znacznie wyższą notę, jakieś 4. Ale niestety nie mogę. Powodem są niedopracowania tej cudownej gry oraz niewykorzystane przez twórców możliwości. W AER wcielamy się w dziewczynę, Auk, którą, oprócz kanciastych kształtów, cechuje zdolność przemiany w ptaka. Cała gra charakteryzuje się low-poly, które wyjątkowo dobrze pasuje do atmosfery. Świat stworzony jest z niewielkich wysp unoszących się w powietrzu, wodospadów spadających w przestworza, kubistycznych zwierzątek, które radośnie hasają pomiędzy graniastosłupowymi drzewami (zastanawiam się jedynie, dlaczego wysoko w powietrzu nie uświadczymy żadnych ptaków?…). Wszystko to jest przepięknie oświetlone. A gra światłem i cieniem nadaje niepowtarzalnego klimatu. Gracz otrzymuje także do dyspozycji latarnię, która oprócz fabularnego zadania daje nam do ręki...

Oxenfree: ciekawa historia zniszczona nudnym gameplayem

Oxenfree Studio: Night School Studio Ocena: 3/5 Jeżeli chcecie posłuchać jednych z najlepiej wyreżyserowanych dialogów w grach komputerowych i nie nudzi was żmudne łażenie po sporych lokacjach, możecie przemianować ocenę na 4/5. Gdyby usunąć cały ten element bezcelowego przemieszczania się pomiędzy lokacjami, otrzymalibyśmy jedną z najbardziej wyjątkowych gier na rynku. Grę o rozmowach i zachowaniu nastolatków w dziwnych, dość strasznych warunkach podanych w sosie kreskówkowego psuedo-3D i pięknie rysowanych lokacji. Ale po kolei. Zacznę od dość nieoczywistego tytułu. Słowo „oxenfree” pojawia się w anglojęzycznej grze w chowanego, gdzie szukający, który nie dał rady znaleźć wszystkich ukrytych, krzyczy „olly, olly, oxenfree”, co oznacza tyle, że przyznaje się do porażki, a reszta może powychodzić ze swoich kryjówek. Czy ma to jakiś związek z samą grą? Jeżeli bardzo nad tym pogłówkować i bardzo chcieć dostrzec związek, to może mieć. W pewnym momencie możn...

Ukryta Wyspa - mapa terenu

Udało mi się w końcu nanieść lasy, góry i inne rodzaje terenu na mapę. Mam nadzieję, że się wam spodoba. Żeby nie było wątpliwości, co znajduje się w danym miejscu, pod mapkami wrzucę legendę odnoszącą się do poszczególnych hexów. W następnym poście dotyczącym Ukrytej Wyspy naniosę na nią główne miasta i pojawi się krótki opis settingu. Potem rozpocznę pracę nad tabelami losowymi i poszczególnymi hexami. I dla zainteresowanych – pod wyspą będzie się znajdować olbrzymi podziemny kompleks, który także zostanie kiedyś w pełni opisany. I tak jak poprzednio – jeżeli zamierzasz wykorzystać umieszczone poniżej materiały, to daj o tym znać tutaj albo na stronie na Facebooku. Pomożesz mi dotrzeć z moją stroną do większej liczby osób i tym samym pozwolisz im także pobawić się powstającymi tutaj materiałami. Mapy z magicznym obszarem: Mapa bez magicznego obszaru: Legenda: 0102, 0103, 0104, 0105, 0202, 0203, 0204, 0205 - obszary śnieżno-lodowe 0210, 0211, 0311, 0...

Minirecenzja: Bluebird of Happiness, czyli mobilna przygodówka do tramwaju

Bluebird of Happiness Czas, w którym przeszedłem grę: 15 minut Studio: Daigo Studio Ocena: 3,5/5 Czasem potrzebne jest nam coś, żeby wypełnić tym czas w podróży czy przerwie na kawę. Bluebird of Happiness jest do tego odpowiednią grą. Darmow ą , niewielk ą (19 MB na Androidzie) i przede wszystkim ciekaw ą . Z gierką spędziłem miły kwadrans w pociągu, jadąc do pracy. Dostajemy miłą , pikselową grafikę, łatwe i przyjemne st erowanie (point-and-click), zaskakującą historię, która oprócz zwrotu akcji oferuje nam nieco emocji (głównie smutku, ale zawsze to jakaś emocja). Fabułę skrócę w dwóch zdaniach. Na festiwalu bracia kradną pluszaka – niebieskiego ptaka (swoją drogą nie miałem pojęcia, że niebieski ptak jest faktycznie symbolem szczęścia w wielu kulturach). W nocy jeden z braci trafia do dziwnego snu, w którym wita go taki sam, tylko większy i żywy pluszak. Dzięki za przeczytanie i zapraszam po więcej! I dajcie znać, czy chcecie jesz...

Boss Monster: pikselowe potwory i martwi bohaterowie

Boss Monster Liczba graczy: 2–4 (dodatek Twarde Lądowanie daje możliwość gry do 6 graczy) Czas gry: 20-40 minut Autorzy: Chris O’Neal, Johnny O’Neal Wydawnictwo: Trefl Joker Line Ocena 4/5 Boss Monster to gra dynamiczna, pełna rywalizacji, z piękną (aczkolwiek specyficzną) szatą graficzną i na dodatek zabawna. Jest to typowa gra karciana bez żadnych znaczników czy plansz, o wysokim stopniu regrywalności, zasady nie faworyzują konkretnej liczby graczy, więc bawić się można i we dwoje, i w czwórkę. I, co się ostatnio robi coraz bardziej popularne, można pograć tymi złymi. Gra o bohaterach poszukujących skarbów w podziemiach jest niesamowicie odświeżająca, gdy punkty zdobywa się za zabijanie tychże bohaterów. Zacznijmy od początku, czyli od tego, że gra jest tania, jak na obecne standardy – w i nternecie da się ją znaleźć za 55 złotych. Dostajemy za to 155 kart i mnóstwo zabawy. Według sloganu, czy może podtytułu, dowiadujemy się, że jest to „gra karcia...